Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba. Pokaż wszystkie posty

22.4.14

Betty Boop

Dopadł mnie już lekki pociąg do kreskówek, na szczęście w wersji Betty Boop, a nie np. smerfów czy tęczowych kucyków, więc nie ma powodów do paniki. Tym bardziej, że top w kropki zrównoważyłam wstrętnymi butami godnymi wiedźmy, są tak brzydkie, że aż piękne!

kurtka: sh;
koszulka: betty boop ;)
sukienka: cokatoo;
buty: new look;
torba: pepco

12.9.13

Velvet Revolver

Kolejna z mojej kolekcji koszulek- tym razem Velvet Revolver. Obcięłam jej standardowo rękawy i powiększyłam dekolt, nic więcej- goła pani na nadruku nie potrzebuje nic więcej, aby gorszyc ludzi ;) Dopełnieniem  jest mini w kwiatki, słodka tak, że sama się dziwię, że ją kupiłam, ale ostatnio lubuję się krótkich kieckach i szortach do rajstop, no i kolorystycznie pasuje do t-shirtu.




koszulka, spódnica, kurtka; sh;
torba; new look;
buty: deichmann

30.5.13

Tygrys

W planach był dzisiaj spacer, ale jak tylko wyszliśmy z domu, zaczęła się burza. Na szczęście dość szybko minęła i za punkt honoru obraliśmy sobie obejrzenie okołorynkowych fontann. 
Mam wrażenie, że po deszczu nie tylko trawa wydaje się bardziej zielona, ale i moje młode bardziej energiczne się staje.
A na sobie mam niemal wszystko z sh, koszulkę kupiłam w parze z podobną, też z tym drapieżnikiem, ale inaczej ją przerobiłam. A moja ostatnią zdobyczą są szorty imitujące spódnicę, genialne!


Franko jest za szybki żeby można było uniknąć go w kadrze :)
bluza: river island;
szorty: dorothy perkins;
koszulka: sh + DIY;
torba: new look;
buty: allegro

21.5.13

Tytuł pierwszy z brzegu

Bardzo chciałam się sfotografować w mrocznej okolicy, bo czułam, że takie tło będzie idealne do szarych i czarnych ubrań. Niestety, żeby zdążyć przed deszczem skorzystałam z pierwszego lepszego tła i zamiast opuszczonej fabryki czy innych gruzów za mną pozuje zieleń.
sweter, top: river island;
spódnica: new yorker;
torba: new look:
trampki: converse

23.5.12

Ombre, czyli szorty o zapachu wybielacza

Potrzebujesz czegoś- zrób to sama, to hasło przyświecało mi podczas wdychania oparów wybielacza przy "produkcji" tych szortów.Kiedyś były długie i granatowe, ale kupiłam je w lumpie i teraz są krótkie i w części zlewają się z bielą moich nóg (hell yeah!).


okulary: no name;
koszulka, szorty: sh/DIY;
torba:szafa.peel;
trampki: new yorker

18.5.12

No signal

 Dawno nie nosiłam długiej spódnicy, więc dzisiejsze wyjście muszę zapisać w archiwum bloga. Kolor koszulki, która jest oczywiście męskim t-shirtem pociętym przeze mnie, zgrał się z dołem i na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że mam na sobie suknię. Nadal zapatrzona jestem w moją torebkę, chociaż ekran "no signal" sugeruje,ze nie ma co oglądać.
Ale co tam ciuchy skoro na powrót lubię swoje włosy (fryzjer dał radę) i chwilowo odstawiam dredloki (zobaczymy, na ile dni).

kurtka, koszulka: sh;
spódnica: new yorker;
torba: szafa.peel;
bransoletki: allegro.pl;
trampki: converse

30.10.11

Rzucamy liście

Niewykorzystanie takiej ilości takich zżółkniętych liści mogło ściągnąć na nas jakieś wymyślne klątwy z pokryciem się łuską włącznie, więc, aby nie gniewać bogów jesieni razem z moimi mężczyznami wtargnęłam pod drzewa. Junior dzielnie imitował deszcz liści na potrzeby zdjęć i nie tylko, bo taki opad jest bardzo wdzięczny. A Mąż z własnej inicjatywy zaczął pstrykać nam zdjęcia z zastrzeżeniem, że są na bloga.
Bogowie jesieni chyba byli zadowoleni.



kurtka: reporter;
szorty: sh;
rajstopy: gatta;
trampki: new yorker;
torebka: house;
bandama: nn

16.10.11

Typek

Człowiek się miesiąc na blogu nie pokazuje (bo człowiek usiadł na aparacie i rozbił ekran, więc zdjęcia są wielką niewiadomą) i wyskakuje z takim typowym zestawem ciuchów. Typowym dla mnie, oczywiście. Nieśmiertelna bluza- do której najlepiej odkryć nogi, żeby nie stać się kulką ciuszków w typie Buki- już nie grzeje tak dobrze jak kiedyś :/ A typek, taki jak ja nie cierpi kurtek :(
bluza: reserved;
szorty: cubus;
rajstopy: ? nie pamiętam;
buty: nn;
torebka: house

17.9.11

Strój dobrany do tatuażu

Co prawda na zdjęciach tego nie widać, bo było zbyt zimno, by nawet do zdjęć odsłonić ramiona, ale naszyjnik całkiem nieźle komponował się z moja ręką. Szał na pawie pióra u mnie trwa nadal.

 
sukienka: h&m;
torba: house;
buty: deichmann;
narzutka, body: sh;
naszyjnik: diy

15.9.11

Taki trochę drwal

Jakoś specjalnie nie pałałam miłością do flaneli, ale skoro ta sama narzucała mi swoje towarzystwo w sklepie, to chcąc nie chcąc uległam uczuciu i zabrałam ją do domu. Wyszukałam również kompana dla niej w postaci legginsów khaki. Obawiam się trochę, że duży wpływ na mój strój mają seriale, które oglądam, tym bardziej że zaczęłam pierwszy sezon Sons of Anarchy.
koszula, legginsy, t-shirt: sh;
buty: deichmann;
torebka stardivarius

29.8.11

Szafiarka x 4

Sobotnie upały były tłem do spotkania naszej czwórki (ŻuŻu, Bastet, Baglady i mnie) w okolicach krakowskiego Rynku. Ukryłyśmy się w Chimerze, skąd wyruszyłyśmy w poszukiwaniu cienia, chłodu i wody w stronę Plant, przy okazji rozmawiając o blogowaniu, zdjęciach, włosach i nie tylko :)
Dziewczyny, więcej takich spotkań, proszę!



koszulka: pretty girl;
spódnica: h&m;
buty: deichmann;
pierścionek: six;
torba: stradivarius;
naszyjnik: diy
zdjęcia: ŻuŻu i Bastet

23.10.10

Chusta i miś

W roli głównej chusta. Wielka, ciepła i w kwiaty. Chociaż w zderzeniu z czapką Biszkopta,którą mu na chwilę wykradłam wszelkie elementy stroju tracą znaczenie i nikt nie zwraca na nie uwagi. Sam Franko robił szał na ulicy ze swoimi uszami oraz nowo odkrytym sposobem chodzenia.


 
 
Prawowity Właściciel  misiowej czapki
chusta, kurtka: sh;
buty: deichmann;
torebka: house;
szorty: nn;
sweter: greenpoint

22.9.10

Reaktywacja

Dzięki mojej Mamie i maszynie do szycia połączonych z marudzeniem mej skromnej osoby maltretowane dżinsy z tego posta doczekały się drugiego życia. Rozjaśnione maksymalnie z resztkami koloru gdzieniegdzie przypominają co prawda brudne białe spodnie, ale ja wiem swoje. Drugą szansę dostało też jeszcze kilka par. Reaktywowałam również buty, które kurzyły się w domu moich Rodziców. I siebie reaktywowałam.
 
 
 
kolczyki: colloseum;
bluzka: greenpoint;
torebka: house;
kamizelka: terranova+ diy;
pin: sh;
spodnie: stradivarius+diy;
buty: landrover bodajże, pamiętają liceum

24.8.10

Rain

Uskuteczniam ocieplanie typowo letnich elementów garderoby, korzystając z faktu, że Kraków dziś chłonął krople deszczu. Teraz dla odmiany świeci słońce.

marynarka: topshop;
koszulka: new yorker;
szorty: sh;
zakolanówki: nn;
pasek: c&a;
torebka: house;
buty: deichmann.

8.7.10

Miętowa pantera

Jak się ubrać, aby obchodzić (szerokim łukiem) swoje urodziny? Na czarno najlepiej. I tak też wczoraj zrobiłam. Sukienka okazała się być podstępnym stworem, który przy wstawaniu zmieniał się niemal w koszulkę, no i jakoś nie wpadłam na to, żeby zrobić jej zdjęcie bez towarzystwa marynarki.
W ramach odczarowania swojego wieku, postanowiłam zinfantylizować swoje paznokcie, "opanterzając"je, a że są miętowe, to szał jest podwójny.
sukienka, pierścienie: h&m;
marynarka: sh;
torebka: house;
kolczyki: rossmann;
buty: deichmnn;
siniak: terranova- bezcenny.

27.6.10

Zdjęcia na chodniku

Kolejne rzeczy czekają w kolejce na blogowy lans. Dziś nawet przepychały się, abym je założyła, więc miałam przed wyjściem z domu problem. Najsilniejszy w stadzie okazał się top z h&m, który pociągnął za sobą kolczyki ze skóry zebry (haha).
Nogi same nas zaniosły nad zalew, po drodze Franio zasnął, nakrył się czapką i był cicho, jak aniołek, ale przed chwilą odbił to sobie, hakując komputer.
 
top, kolczyki: h&m;
szorty: sh;
torba: stradivarius:
sandały: deichmann.