Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legginsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legginsy. Pokaż wszystkie posty

28.5.12

Weekend z bańkami mydlanymi

Dzień matki to teraz dla mnie drugi dzień dziecka, a najlepszym prezentem dla dzieci są bańki mydlane. A że w łapki wpadły mi takie w rozmiarze XXL marki TUBAN to bawiliśmy się nimi przez cały weekend. O ile obręcz jest bardzo poręczna i wymaga jedynie butli z płynem, to sznurek do wielkich baniek wymagał od nas wsparcia w postaci miski na płyn. Ale czym jest noszenie michy po osiedlu w obliczu takich efektów?


 

bluza: colectiff;
koszulka: hard rock cafe/sh;
legginsy: sh;
buty: converse

kurtka: sh;
spodnie: denim&Co + DIY;
buty: deichmann;
bransoletki: nefryt/allegro

15.9.11

Taki trochę drwal

Jakoś specjalnie nie pałałam miłością do flaneli, ale skoro ta sama narzucała mi swoje towarzystwo w sklepie, to chcąc nie chcąc uległam uczuciu i zabrałam ją do domu. Wyszukałam również kompana dla niej w postaci legginsów khaki. Obawiam się trochę, że duży wpływ na mój strój mają seriale, które oglądam, tym bardziej że zaczęłam pierwszy sezon Sons of Anarchy.
koszula, legginsy, t-shirt: sh;
buty: deichmann;
torebka stardivarius

3.7.11

Ogień we włosach

Szewc bez butów chodzi, a ja nie miałam kiedy ich sobie założyć, chociaż czekały na mnie od dawna. w końcu się udało i głowa ściąga spojrzenia :) 
A propos butów, zafascynowałam się trampkami na koturnie, niestety nie mam zbyt dużych pokładów cierpliwości, więc nie miałam siły czekać na całe czarne obuwie i zadowoliłam się trampkami z new yorkera.


marynarka: hm;
legginsy m&s;
trampki: new yorker;
torebka: house;
tunika: cubus

26.9.10

Zoo

Niekwestionowanymi gwiazdami zoo były małpy wszelkiej maści. Franko najszerzej się uśmiechał widząc właśnie je, chociaż każde inne ruszające się zwierzęta także go interesowały.
A ja w końcu założyłam tunikę, do której od kilku miesięcy starałam się wymyślić sposób noszenia, bo jest za długa i za przezroczysta, a do tego asymetryczna.
kurtka, sweter: sh;
buty: deichmann;
legginsy: nn;
tunika: cubus

28.8.10

Cekiny

Wczoraj w jednym stroju połączyłam koronkę, cekiny i satynę (na butach), a wszystko dlatego, że nie pozwolono mi założyć różowego. Zbuntowałam się, bo miałam ochotę na różowe spodnie, więc odbiłam sobie to przywdziewając mnóstwo błyskotek.
sukienka, bransoletka: h&m;
legginsy: sh;
buty: nn;
bluza: reserved

23.8.10

Klamra

Klamra oczywiście kompozycyjna, a przynajmniej tak mi się skojarzyło zestawienie wściekłego różu na włosach i stopach. Włosy chowają się pod optymistycznym tonerem w oczekiwaniu na zejście (dosłownie i w przenośni) wstrętnego ebony, który panoszy się na części głowy. 
A teraz następuje prapremiera nowego cięcia (nieostatecznego), przez które zwiększyłam zużycie czarnej kredki do oczy- dla równowagi.
legginsy: nn;
koszulka: sh+ diy;
tunika: cubus;
koturny: ccc

7.8.10

Flamingo Pink

Mam na włosach maziaje tonerem, nie pokazuję się w całkowicie różowych włosach, ale nie dlatego, że stchórzyłam przed koloryzacją (zaprawdę powiadam, iż wczoraj miałam cały łeb w różu), po prostu mój instynkt samozachowawczy podpowiedział mi, że wyglądałam jak oszołom i lepiej ograniczyć się do akcentów. Szczęśliwie pozbyłam się tonera z włosów w ciągu 30 sekund.
Mężowiec zażartował, że buty dobrałam kolorystycznie do włosów i, chociaż tak nie było, to ma to jakiś sens. Poza tym tunika została nazwana "anielską" w związku z prawie-piórkami na ramionach.
Wymyślanie dziwnych nazw dobrze mi idzie, więc jeszcze dodam, że moje nowe lakiery mają wg mnie kolor: rozanielonego Czesia (buteleczka po prawej z lakierem w kolorze płyty chodnikowej) oraz cytrynowy kefir.
 
tunika: pretty girl;
legginsy: no name;
buty: ccc;
pas: sh

30.7.10

Hot wings

Połączyłam w jedno, to co mnie ostatnio zainteresowało, czyli tatuaże z cięciem koszulek. Efekt rozprucia jednorożca (brzmi makabrycznie) spodobał mi się na tyle, że pokusiłam się o nowy motyw, skrzydła. Dostosowałam do koszulki wzór na tatuaż i też jestem zadowolona z tego, co wyszło.
koszulka, legginsy: sh;
narzutka: h&m;
buty: deichmann.

20.6.10

Black point

Opamiętałam się w końcu po tych wszystkich flirtach z kolorami i zatopiłam się w czerni. Pogoda sprzyja odnowieniu mojej znajomości z "najciemniejszym". 
Tak, zagłosowałam. Następnie rozpoczęłam łowy w galerii, znalazłam w deichmannie buty, nad którymi muszę się namyśleć (ryzykować skręcenie w nich kostki czy nie?), co komplikuje fakt, że na stronie sklepu ich nie ma, więc wypadałoby się pośpieszyć z kupnem, bo te, które widziałam mogą się zdematerializować.
marynarka, narzutka, sukienka: sh;
legginsy: nn;
buty: deichmann.

16.6.10

Pastel techno

Jak jest czas, to i fotograf daje się namówić na spacer i sfotografowanie żony, nawet gdy ta ledwo utrzymuje równowagę i chybocze się na jakichś paliczkach. Bluzkę kupiłam w Cubusie, który wczoraj przeżywał niemałe oblężenie. Moi mężczyźni dla siebie także coś znaleźli. Mężowiec kupił spodenki. Dzisiaj je obadał, odkrył kieszeń: 
F:- O kieszeń, na fajki będzie!
J:- Widzisz, jak oni Cię w cubusie znają!
A tytuł też od słów Frankowych pochodzi, kiedyś miałam pomalowane paznokcie na niebiesko i fioletowo, a on stwierdził, że to pastel techno, chociaż ani pastel, ani techno wg mnie toto nie było.

kurtka: sh;
top: cubus;
legginsy: new yorker;
buty: deichmann;
kolczyki: h&m young

15.5.10

. Tygrys przyczajony w kwiatach

Bardzo podobają mi się legginsy w kwiaty, ale dotąd nie miałam szansy takowych nabyć. Wczoraj nadarzyła się okazja, więc wzbogaciłam swoją garderobę nie tylko o legginsy, ale także o tygrysi wisior i słodkie kolczyki z dziecięcego działu. Dzięki Biszkoptowi mogę bezkarnie buszować w tych terenach sklepu i Mężowiec nie kręci nosem.
kurtka, sukienka: sh;
legginsy: new yorker;
buty, torba: deichmann;
kolczyki: h&m young;
wisior: cropp

28.4.10

Przejście dla pieszych...

 ... czyli zebra. Na tę tunikę musiałam czekać kilka miesięcy, ponieważ nieopatrznie wzięłam  dwa rozmiary mniejszą.  Buty też mnie nieco zawiodły, ponieważ kupowałam je z myślą o codziennych spacerach, a w praktyce okazało się, że obcierają mi stopy, ale dzielnie je oswajam, może już niedługo odpuszczą? W tej chwili moje stopy błogo odpoczywają w domowych kapciach, ja w koszulce i szortach Najukochańszego, a Misiowa Bestia słodko zasnęła. Fajnie jest.



 Zdjęcie z Franciszkiem, odkąd jemu wyszły zęby bardzo chętnie dobiera się do naszych:)
Tunika: f&f;
legginsy: nn:
kurtka: Atmosphere:
koturny: deichmann.

23.4.10

Sky is over

Mam na sobie spódnicę, ale noszona zgodnie z przeznaczeniem doprowadza mnie do szewskiej pasji, więc przeleżała za karę niemal rok w szafie i dziś dałam jej drugą szansę. W roli tuniki sprawdza się o niebo lepiej, a ja "szewską pasję" prezentuję na drugim zdjęciu: "o, buty!".
legginsy: nn;
tunika/spódnica, kurtka: sh;
rzemyk: c&a;
baleriny: deichmann.

22.4.10

Factory girl

Nektarynka z łososiem. Połączenie godne ciążowej zachcianki, ale idealnie kojarzy mi się z kolorem tuniki, która dwa posty wcześniej udawała zwykłą bokserkę. Poza tym poudawałam wczoraj trochę Edie
Sedgwick, efekt pozostawiam Waszej ocenie :)
Zauważyłam, że wraz ze wzrostem temperatury i ilości liści na drzewach chętniej zakładam biżuterię.
tunika: cubus;
kurtka, legginsy: sh;
koturny: deichmann,
kolczyki: prezent od Mężowca.

20.4.10

Rekinia rodzina

Obiecałam, że pokażę się w siostrzanej koszulce t-shirta z tego posta. Rekiny szczerzą kły do tego stopnia, że na niektórych osiedlach podobno mogą sprowadzić na nosiciela (na mnie!) kłopoty.
.
bluza: reserved;
legginsy, bransoletka: colloseum;
koszulka, tenisówki: sh;