Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franio. Pokaż wszystkie posty

30.5.13

Tygrys

W planach był dzisiaj spacer, ale jak tylko wyszliśmy z domu, zaczęła się burza. Na szczęście dość szybko minęła i za punkt honoru obraliśmy sobie obejrzenie okołorynkowych fontann. 
Mam wrażenie, że po deszczu nie tylko trawa wydaje się bardziej zielona, ale i moje młode bardziej energiczne się staje.
A na sobie mam niemal wszystko z sh, koszulkę kupiłam w parze z podobną, też z tym drapieżnikiem, ale inaczej ją przerobiłam. A moja ostatnią zdobyczą są szorty imitujące spódnicę, genialne!


Franko jest za szybki żeby można było uniknąć go w kadrze :)
bluza: river island;
szorty: dorothy perkins;
koszulka: sh + DIY;
torba: new look;
buty: allegro

24.1.13

Buziaczki

Okazuje się, że siedzenie z chorym Juniorem w domu to dobra opcja do pstrykania sobie fotek i, przy okazji, możliwość pochwalenia się nowym kolorem włosów. Franko nie przegapia żadnej okazji by pozować i słusznie, bo miny stroi nieziemskie.
Takich trzech, jak nas dwóch to nie ma ani jednego!
koszulka: tally weijl;
bandama: no name

18.5.12

No signal

 Dawno nie nosiłam długiej spódnicy, więc dzisiejsze wyjście muszę zapisać w archiwum bloga. Kolor koszulki, która jest oczywiście męskim t-shirtem pociętym przeze mnie, zgrał się z dołem i na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że mam na sobie suknię. Nadal zapatrzona jestem w moją torebkę, chociaż ekran "no signal" sugeruje,ze nie ma co oglądać.
Ale co tam ciuchy skoro na powrót lubię swoje włosy (fryzjer dał radę) i chwilowo odstawiam dredloki (zobaczymy, na ile dni).

kurtka, koszulka: sh;
spódnica: new yorker;
torba: szafa.peel;
bransoletki: allegro.pl;
trampki: converse

13.5.12

Odcinek telenoweli: "Nie cierpię moich włosów"

 Wczoraj miałam okazję spotkać się z Baglady i Bastet, z okazji odwiedzin w Krakowie tej pierwszej. Jako że Franio i Tolo są w tym samym wieku to trafiliśmy na ich środowisko naturalne- plac zabaw, gdzie zdjęcia pstrykała para fotografów- mały Gabryś i jego mama :)
Milczeniem pominę fakt, że trafiło akurat na przerwę w noszeniu dredloków, ale już uratowałam sytuację.
Bastet poprosiła Franka o uśmiech do zdjęcia.

 
kurtka, piny: house;
bluza: collectif;
spódnica: new yorker;
trampki: converse
torba: szafa.pl
bransoletki: allegro

7.1.12

Co się odwlecze...

Już dawno chciałam się pochwalić płaszczem, ale całkiem ładne nocne zdjęcia robione komórką wcięło totalnie, a do kolejnych ciężko mi się było zmusić, bo w  robienie fotek wierzchniemu okryciu w ciepełku domowym nie widzę sensu, a z kolei na zimnym powietrzu moje oczy ronią tysiące łez, co jest wyjątkowo niefotogeniczne. Dziś udokumentowałam siebie i swoje odzienie, chociaż, podczas pstrykania zdjęć Junior stanął przede mną, powiedział "Teraz Franek" i zaczął pozować. Musiałam ustąpić mu miejsca w kadrze :)


płaszcz: new yorker;
buty: nn + DIY:
rajstopy: nn:
torebka: house

30.10.11

Rzucamy liście

Niewykorzystanie takiej ilości takich zżółkniętych liści mogło ściągnąć na nas jakieś wymyślne klątwy z pokryciem się łuską włącznie, więc, aby nie gniewać bogów jesieni razem z moimi mężczyznami wtargnęłam pod drzewa. Junior dzielnie imitował deszcz liści na potrzeby zdjęć i nie tylko, bo taki opad jest bardzo wdzięczny. A Mąż z własnej inicjatywy zaczął pstrykać nam zdjęcia z zastrzeżeniem, że są na bloga.
Bogowie jesieni chyba byli zadowoleni.



kurtka: reporter;
szorty: sh;
rajstopy: gatta;
trampki: new yorker;
torebka: house;
bandama: nn

15.8.11

#Drużyno_Pierścienia

Zalogowani na blipie wiedzą, mam nadzieję, że jest taki cudowny tag, jak #drużynopierścienia, jako że w naszej drużynie przypadła mi rola Pierścienia (oj biedny ten Frodo), to błądząc po Dolinie Będkowskiej poczułam się trochę jak w filmie.  Nasza wyprawa różniła się od kinowej tym, że moje prywatne Gollumiątko zmusiło mnie do zabawy, a koniec podróży nie zakończył mojego żywota, bo i zamiast krateru z lawą zbłądziliśmy do groty w skale. Nie spotkaliśmy też na swej drodze Orków, którzy zajęci byli wspinaczką i nie w głowie im było biegania z drużyną.
bluzka: yes or no;
top: sh;
szorty: cubus;
trampki: house

30.5.11

Czarna pantera to nadużycie

Co do tytułu, to nie czarna, bo brązowa i w sumie to nie do końca wiadomo czy pantera, bo cętki trochę incognito.Ale, ale... znalazłam dawno nie widziany przeze mnie naszyjnik od Męża, takie są skutki sporadycznego zakładania biżuterii. W każdym razie ubranie się tak było niezłym pomysłem na niedzielny spacer gdyż nawet Potomek chętnie się ze mną sfotografował, ba, pozował nawet.




marynarka: h&m;
szorty: cubus;
buty: deichmann;
naszyjnik: prezent;
torebka: house

19.6.10

Duo fluo

Wczoraj kupiłam mega odblaskowy lakier do paznokci, którego nie powstydziłyby się żadne służby wymagające atencji. Łącząc go  z "różowiastymi" rajstopami nie mogłam liczyć na przemykanie niezauważoną po mieście, więc wybraliśmy się na lotnisko Czyżyny.
Aha, "zaszalałam" z biżuterią i założyłam aż dwie pary kolczyków!
bokserka: cubus;
buty: deichmann:
kolczyki: h&m young;
spódnica, rajstopy: sh

8.6.10

Strój ochronny

Ochronny lub pokutny strój, gdyż muszę odcierpieć leżenie na słońcu. Nogi na szczęście nie potrzebują osłonięcia, więc cieszą się wolnością. Biała koszula okazała się bardzo pomocna w zakrywaniu ciała i ugrzeczniła dół, a ja dopasowałam się stylistycznie do Biszkopta.
szorty: sh;
koszula: ?;
buty: deichmann;
pasek: house

7.6.10

Bez butów

Ostatnie dni spędziliśmy nic nie robiąc, a inaczej mówiąc odpoczywając u moich Rodziców. Nie miałam ochoty się stroić, ale pokusiłam się o sfotografowanie nowej sukienki. Czas spędzałam głównie nad ogarnianiem Franisia, który szalał ze szczęścia:)
Jeżeli ktoś jest ciekawy, gdzie dokładnie byłam i też by tak chciał, to zapraszam TUTAJ.
 
w pogoni za piłką

 
najładniejsze zdjęcie, jakie zrobiłam:)
sukienka: h&m;
apaszka: nn

23.5.10

Tattataam, a ja latam!


Spacer. Ja i Mężowiec robiliśmy sobie dziś zdjęcia, a Biszkopt w tym czasie się z nas śmiał, więc i jemu się fotką dostało:) W końcu wylądowaliśmy w piaskownicy, gdzie szukaliśmy odpowiedniego piasku na babki.
 
spójrz w oczy tajgerowi: 
Latam! Widziałeś?
spódnica: sh;
koszulka: cubus;
buty: deichmann;
wisior w roli paska: sropp;

15.5.10

. Tygrys przyczajony w kwiatach

Bardzo podobają mi się legginsy w kwiaty, ale dotąd nie miałam szansy takowych nabyć. Wczoraj nadarzyła się okazja, więc wzbogaciłam swoją garderobę nie tylko o legginsy, ale także o tygrysi wisior i słodkie kolczyki z dziecięcego działu. Dzięki Biszkoptowi mogę bezkarnie buszować w tych terenach sklepu i Mężowiec nie kręci nosem.
kurtka, sukienka: sh;
legginsy: new yorker;
buty, torba: deichmann;
kolczyki: h&m young;
wisior: cropp

12.5.10

Cisza przed burzą

Teraz dopiero widzę, że wyglądałam dziś trochę jak nadziewane ciacho z bitą śmietaną (smaczne porównanie:)). A wszystko przez te falbanki. W każdym razie biały pasuje do blondu, więc dzisiejszy zakup kolejnego śnieżnego topu nie był głupim pomysłem.
 
Po raz kolejny Franciszek wkradł się w kadr :)

top, spódnica, pasek: sh;
buty: deichmann.

28.4.10

Przejście dla pieszych...

 ... czyli zebra. Na tę tunikę musiałam czekać kilka miesięcy, ponieważ nieopatrznie wzięłam  dwa rozmiary mniejszą.  Buty też mnie nieco zawiodły, ponieważ kupowałam je z myślą o codziennych spacerach, a w praktyce okazało się, że obcierają mi stopy, ale dzielnie je oswajam, może już niedługo odpuszczą? W tej chwili moje stopy błogo odpoczywają w domowych kapciach, ja w koszulce i szortach Najukochańszego, a Misiowa Bestia słodko zasnęła. Fajnie jest.



 Zdjęcie z Franciszkiem, odkąd jemu wyszły zęby bardzo chętnie dobiera się do naszych:)
Tunika: f&f;
legginsy: nn:
kurtka: Atmosphere:
koturny: deichmann.