poniedziałek, 23 listopada 2009

73. jam jest 440 i 4

Moje paznokcie:
  • Czerwoni Galaktyczni Wędrowcy (sztuk osiem),
  • oraz Niebieskie Wiodące Moce (sztuk dwie).
Manicure (tak to nazwijmy) zainspirowany oczywiście TYM, nie musicie słuchać:)
Wszelkie niedociągnięcia spowodowane brykającym Biszkoptem, pieczątka, którą robiłam gwiazdki zdarła trochę lakier, ale tu nie o wykonanie chodzi:)
Mogłam Żółtego Człowieka jeszcze dodać.


niedziela, 22 listopada 2009

72. po męsku... na różowo

Tak dziś wybrałam się na zajęcia. O ile w drodze do było względnie ciepło, to powrót już taki radosny nie był. Ale twarda byłam, zadzwoniłam po Mężowca:)

koszula: sh (jack &jones, męska);
koszulka: sh;
spodnie, kurtka: top shop;
pasek: c&a;
buty: deichmann;
torba: stradivarius;
kolczyki: klimex, chyba;
opaska: afro styl.

czwartek, 19 listopada 2009

71. Rajtuzy przedszkolaka

Kupiłam rajstopy, a raczej rajtuzy w stylu tych, które grzały mnie w przedszkolu, z tą różnicą, że teraz chętnie je zakładam, a kilkanaście lat temu  broniłam się przed nimi rękami i nogami. Tamte były czerwone, więc zostałam bocianem, Kajtkiem. Brrrr.






bluza: reporter;
bluzka: orsay;
szorty: sh;
pasek: house;
rajstopy: kaufland;
produkt emupodobny: allegro

środa, 18 listopada 2009

70. Czarno to widzę

Nie wiem, jakim cudem na blogu nie pojawiła się ta sukienka?
Nie wiem, co pisać, bo zobaczyłam sędzinę Annę Marię w rozpuszczonych włosach.
Nie wiem czemu dziecko chce mi zabrać komputer.
Więc niniejszym na tym poprzestaję.


płaszcz: cubus;
buty: tomex;
legginsy: colloseum;
sukienka: new yorker;
kolczyki:  dodatek do Urody;
w roli paska: chusta Babci;
kokarda: h&m.

poniedziałek, 16 listopada 2009

69. Tego nie da się leczyć

Moje zamiłowanie do kombinowania jest nieuleczalne i niestety postępuje. Mam na sobie dżinsy, które już kiedyś potraktowałam wybielaczem, jednakże szybko mi się znudził uzyskany wtedy efekt i postanowiłam je uspokoić, oczywiście kolejną dawką wybielacza. Teraz są niemal białe, chociaż widoczne są resztki koloru, dzięki czemu przypominają niebo. I fajnie, takich jeszcze nie miałam.



Spodnie: stradivarius+diy;
różowa koszulka: Bershka;
czarna koszulka: terranova;
sweter: greenpoint;
traperki: deichmann.

niedziela, 15 listopada 2009

68. Panna Migotka+ Facet=...

...Dziewczyna w bluzie.
Z racji wczorajszego wolnego wieczoru wybrałam się z Mężowcem na miasto. Doszłam do wniosku, że nie mam nic sensownego do założenia, a gdy włożyłam cekinową kamizelkę dowiedziałam się, że muszę ją zdjąć, jeśli nie chcę wyjść sama.




Zadowolić musiałam się więc wersją bez błyskotki, ale za to z bluzą.


Kamizelka: sh+ diy;
koszulka: Tally Weijl;
legginsy, body: sh;
szorty: house+ diy;
traperki (zakładam do wszystkiego i prawie zawsze, więc z góry przepraszam za przyszłe posty): deichmann;
pasek: c&a;
kolczyki: h&m.

67. Zwycięża...

... Joanna Kłosińska.
Nadszedł czas na rozwiązanie konkursu organizowanego wspólnie z portalem eSky.pl.
Zażyczyłam sobie opisu wymarzonej podróży. Zwycięski e-mail urzekł mnie dopracowanym planem podróży, zresztą sami zobaczcie:


"Poleciałabym do Genui.

Wyleciałabym 30grudnia o 13:40 z Warszawy do Rzymu liniami Alitalia. Na miejscu byłabym już o 16:05. To byłby mój czas na zwiedzanie miasta bo lot do Geniu będę miała dopiero następnego dnia o 9:50( w Genui planowo o 11:05).

Na te jedna noc zatrzymałabym się w Montecarlo Hotel- blisko centrum i nie jest za duży sam raz na jedna noc.

Cała noc włóczyłabym się po mieście, w końcu następnego dnia jest Sylwester wiec na pewno wielu Włochów rozpoczęło już świętowanie:) Zjadłabym obiad na mieście, gdzieś w malej restauracyjce z tradycjami, w której nie pracowałby ani jeden kelner, byłaby ona tak mała ze dania do stolika podawałby sam kucharz. To byłby miły kontakt z tamtejsza kulturą.

Następnego dnia rano wyleciałabym do Genui (na która Włosi mówia La Superba). Tu zjadąłbym skromne śniadanie i wyruszyłabym w podroż po miescie. Dziś byłby Sylwester istne szaleństwo na ulicach:D Mnóstwo ludzi i wszyscy w dobrych humorach. Na pewno poznałabym wtedy paru ciekawych ludzi z którymi mogłabym poznawać na La Superbe na nowo, bo teraz moimi przewodnikami byliby jej mieszkańcy:D

A na noce wracałabym do Continenta Genova- zależy mi na tym by był blisko centrum po tych wszystkich wycieczkach i ciągłym zwiedzaniu na pewno nie miałabym dość tego miasta, chciałabym móc wstać w nocy i spojrzeć na nie z okien mojego pokoju, jak żyje nocą.

I tak o to po tych paru dniach wróciłabym do domu 4 stycznia o 12:50 byłabym już w Warszawie lotem o 10:20 z Rzymu, gdzie miałabym 1h50min przesiadki, bo wcześnie rano o 7:25 wyleciałabym z Genui.

TAK przywitałabym Nowy Rok"


Zwyciężczyni otrzymuje 5 kuponów, po 50zł każdy do wykorzystania w trakcie transakcji na stronie eSky.pl.
Gratuluję.