Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łańcuch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łańcuch. Pokaż wszystkie posty

31.7.13

Spodnica z sukienki

Jeśli widzę coś ładnego, nawet nie w moim rozmiarze, to biorę, o ile mam choćby zarys pomysłu na przerobienie. Idąc tym tropem kupiłam w lumpie maxi z hm w rozmiarze 34 (czarno-białe pasy!), odcięłam kawałek u góry i zrobiłam tunel na gumkę. Proste nawet dla mnie. No to pochwaliłam się nowym skillem, mogę znów znikać z bloga na długie tygodnie ;)

koszulka: diy;
spódnica h&m + diy;
trampki: converse;
torebka: house  + diy;
sweter: sh;
bransoletka: new yorker

PS więcej mnie w sieci: http://cae7um.tumblr.com/ i https://www.facebook.com/dredloki

30.8.11

Dreadlock holiday

Jak ja chciałam mieć od zawsze dredy, ale jednocześnie bałam się, że mi się znudzą i znajdę się w patowej sytuacji- ciąć czy nie. Na szczęście w mojej mądrej główce uroiło się, że skoro mam w domu tyle sztucznych włosów, to czemu by z nich nie wykonać doczepianych dredów szydełkowych. I są, pałam do nich miłością wielka i prawdziwą, bo są niesamowicie wygodne w noszeniu.
A skórzane spodnie (ze sztucznej, nie  z naturalnej skóry!) też mi się od dawna marzyły. Na te trafiłam przypadkiem w terranovie, a że kosztowały 39zł to teraz muszę na nowo zweryfikować listę życzeń :)
koszulka, torebka, marynarka: sh;
spodnie: terranova;
buty: deichmann;
pasek: c&a

20.8.11

Gorset- podejście pierwsze

Mogłabym za Edyta Bartosiewicz zaśpiewać, że skłamałam, ale oszczędzę tego ewentualnym słuchaczom. A dlaczego skłamałam, ano dlatego że wmawiałam sobie i innym, że dam radę z moimi włosami, bo takie ślicznie rude, tak ładnie się kręcą i wiewiórki mi ich zazdroszczą. Krową nie jestem i zdanie dość często zmieniam, więc dredloki nie musiały specjalnie zabiegać o swoje pięć minut.
Jednak to nie dredloki są gwoździem programu, a gorset. Ten jest w sumie niespecjalny, bo nie robi czarów z talią, ale traktuję go jako trening przed założeniem gorsetu ze stalowymi fiszbinami.
gorset, narzutka, spódnica: sh;
torebka: house;
buty: deichmann

8.8.11

Złe skojarzenia

Jak dotąd koszule nie należały do moich ulubionych elementów garderoby, bo trafiałam na modele, które choć trochę nie były dopasowane w talii lub były stanowczo za krótkie, więc koszule uważałam za zło konieczne. Czarna koszula to już "kumulacja zła", bo kojarzy się z pogrzebami i faszystami. Z drugiej strony jednak dobrze mi się w takiej biega na co dzień, więc tak najgorzej nie jest.
koszula, torebka: sh;
szorty: diy;
buty: ccc;
kolczyki: colloseum

19.6.11

Na górze róże...

...na dole maxi. Nieźle się czaiłam na tę długość spódnicy, bo bałam się, że nie dam rady w niej funkcjonować. Jednak po dzisiejszym spacerze myślę, że spódnica nie wyląduje w czeluściach szafy, ponieważ jest całkiem wygodna w użytkowaniu.
Skończyłam okres ochronny dla włosów i potraktowałam je rdzawą farbą. Od razu czuję się lepiej, brąz był do zniesienia tylko króciutki lub na dredlokach- w wersji zapuszczanie wyglądał źle, a nawet koszmarnie.

 
spódnica: new yorker;
buty: deichmann;
torebka, piny: house;
koszulka: queen;
kurtka: sh;
kolczyki: hm

7.5.11

Trzy kolory- zielony

Trzecia kolorowa para spodni w mojej szafie jest koloru zielonego i zamyka "gatkową trylogię".
Grzywka zaczęła mnie irytować swą długością i zaryzykowałam zaplecenie jej, w ogóle to pobiłam swój własny rekord w ilości dredloków i staranności ich instalowania, co przypłaciłam zarwaniem nocy. Za to nieźle w duchu się uśmiałam, gdy nieco pijany chłopak w autobusie postanowił podzielić się z współpasażerami wiadomością, że on dredy w ósmej klasie nosił. No, skoro uznał, że i ja mam dredy, to chyba jednak on koło takiej fryzury nawet nie stał. :)


spodnie, koszulka:sh:
buty:deichmann;
torebka: house;
marynarka: h&m;
pasek: reserved;

23.10.10

Chusta i miś

W roli głównej chusta. Wielka, ciepła i w kwiaty. Chociaż w zderzeniu z czapką Biszkopta,którą mu na chwilę wykradłam wszelkie elementy stroju tracą znaczenie i nikt nie zwraca na nie uwagi. Sam Franko robił szał na ulicy ze swoimi uszami oraz nowo odkrytym sposobem chodzenia.


 
 
Prawowity Właściciel  misiowej czapki
chusta, kurtka: sh;
buty: deichmann;
torebka: house;
szorty: nn;
sweter: greenpoint

10.10.10

Może są w studni?

... a może poszli do lasu? I do tego wpisali się kolorystycznie w krajobraz? Następnym razem trzeba by odbiec barwami od tła.
kurtka: sh;
golf: nn;
szorty: vero moda;
rajstopy, łańcuszek: h&m;
buty: deichmann

22.9.10

Reaktywacja

Dzięki mojej Mamie i maszynie do szycia połączonych z marudzeniem mej skromnej osoby maltretowane dżinsy z tego posta doczekały się drugiego życia. Rozjaśnione maksymalnie z resztkami koloru gdzieniegdzie przypominają co prawda brudne białe spodnie, ale ja wiem swoje. Drugą szansę dostało też jeszcze kilka par. Reaktywowałam również buty, które kurzyły się w domu moich Rodziców. I siebie reaktywowałam.
 
 
 
kolczyki: colloseum;
bluzka: greenpoint;
torebka: house;
kamizelka: terranova+ diy;
pin: sh;
spodnie: stradivarius+diy;
buty: landrover bodajże, pamiętają liceum

13.6.10

. Imprezowa białogłowa

Po pierwsze: mam już niemal białe włosy, przynajmniej na zdjęciach są białe, bo na żywo to różnie z nimi bywa.
Po drugie: fajną mam sukienkę, nie? I to z lumpka, jakaś partia ciuszków wprost ze sklepów była. Najlepsze, że sukienka z tego, tyle że jednokolorowa kosztowała  24 zł, czyli 90 grosz mniej niż nowa.
Po trzecie: kolejny raz popełniłam prowizoryczny naszyjnik z łańcuszka i kolczyków.
Po czwarte: wolny wieczór spędziliśmy w JazzRocku na Sławkowskiej. Tak, w tym stroju poszłam na rockotekę.
Widzicie moje dwukolorowe oczy?
sukienka: sh;
bokserka: new yorker;
buty: f&f;
naszyjnik: łańcuch + kolczyki 

30.3.10

Rock & Roll Queen

W mojej głowie zestawienie tych ubrań jawiło się inaczej- bardziej idealnie, mniej pstrokato. Z obserwacji wiem, że nie ja jedyna cierpię na tę przypadłość. W każdym razie łańcuch i buty z kokardkami kojarzą mi się z tytułową królową:)
kurtka, szorty, top: sh;
rajstopy: gatta;
opaska: h&m;
łańcuch: nn;
buty: real+ zmiana wstążki

2.3.10

Paczka landrynek

 Tytuł odnosi się do ogromu cukierkowych kolorów, które mam na sobie, energetyzujący koktajl.
Jako że Viola mówiła, że bez metki nie ma podnietki, chwalę się dżinsową koszulą sygnowaną Calvin Klein Jeans, yeah! Chociaż w sumie nic specjalnego to to nie jest:)
koszula:sh;
koszulka: new yorker;
spódnica: h&m;
rajstopy, łańcuchy: nn;
buty: deichmann.

14.1.10

96. O tempora, o mores!

Czyli kupiłam żakiet (?) z poduszkami! Mama by mnie wyśmiała i rzekła kilka zdań o jej młodości, ale to COŚ  jest takie ładne, proste i błyszczące, że uwielbiam je.






żakiet: sh;
koszulka: bershka;
spodnie: top shop;
buty: deichmann;
łańcuch: nn;
kolczyki: brama na Floriańskiej.

23.12.09

89. Bo i choinka ma łańcuchy

Najprawdopodobniej w poniższej wersji spędzę jutrzejszy wieczór. A skoro piszę o Wigilii, to:
Życzę Wszystkim spędzenia Świąt z najbliższymi osobami, dużo radości i szczęścia oraz żeby przyziemne rzeczy nie przesłoniły tego, o co chodzi w tym czasie.








Sukienka: sh;
rajstopy: gatta;
buty: deichmann;
łańcuchy: nn.