Szewc bez butów chodzi, a ja nie miałam kiedy ich sobie założyć, chociaż czekały na mnie od dawna. w końcu się udało i głowa ściąga spojrzenia :)
A propos butów, zafascynowałam się trampkami na koturnie, niestety nie mam zbyt dużych pokładów cierpliwości, więc nie miałam siły czekać na całe czarne obuwie i zadowoliłam się trampkami z new yorkera.



legginsy m&s;
trampki: new yorker;
torebka: house;
tunika: cubus
jesteś naprawdę śliczna!
OdpowiedzUsuńjuż mam !
Dokładnie, niezły ogień ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
za mało masz ich z przodu-7 rzedow tylko. rób sobie 9, bedzie to lepiej wygladac
OdpowiedzUsuńBaglady, straciłam cierpliwość przy dzieleniu przodu, bo krótkie włosy tam są:(
OdpowiedzUsuńJesteśmy sąsiadkami na liście blogów :) teraz to spostrzegłam. Podobają mi się te dredloki, a trampki są na koturnie?
OdpowiedzUsuńKeisi, tak jak napisałam są to trampki na koturnie.
OdpowiedzUsuńpokaż je z tyłu!:)))) dredyyy
OdpowiedzUsuń