Niewątpliwie wczoraj miałam na sobie pomieszanie z poplątaniem, ale ważne, że jaskrawe były tylko paznokcie i trochę włosy, a reszta grzecznie czarno-biała. Aha, kolczyki były złotawe, ale jeden utracił swą kluczową część na parkiecie JazzRocka :(



koszulka: carrefour;
trampki: fishbone;
torebka: house;
kolczyki: rossmann