8.6.10

Strój ochronny

Ochronny lub pokutny strój, gdyż muszę odcierpieć leżenie na słońcu. Nogi na szczęście nie potrzebują osłonięcia, więc cieszą się wolnością. Biała koszula okazała się bardzo pomocna w zakrywaniu ciała i ugrzeczniła dół, a ja dopasowałam się stylistycznie do Biszkopta.
szorty: sh;
koszula: ?;
buty: deichmann;
pasek: house

7.6.10

Bez butów

Ostatnie dni spędziliśmy nic nie robiąc, a inaczej mówiąc odpoczywając u moich Rodziców. Nie miałam ochoty się stroić, ale pokusiłam się o sfotografowanie nowej sukienki. Czas spędzałam głównie nad ogarnianiem Franisia, który szalał ze szczęścia:)
Jeżeli ktoś jest ciekawy, gdzie dokładnie byłam i też by tak chciał, to zapraszam TUTAJ.
 
w pogoni za piłką

 
najładniejsze zdjęcie, jakie zrobiłam:)
sukienka: h&m;
apaszka: nn

2.6.10

Asterix

Dostałam skrzydeł! I nie tylko dlatego że wyjeżdżamy na weekend z miasta, po prostu nabyłam jadowicie żółte kolczyki w kształcie skrzydeł za zawrotną kwotę 3,90 pln. Miazga. Żałuję, że nie było innych kolorów, jakby ktoś był przypadkiem w Coloseum na Floriańskiej, to czy może mi obadać czy są tam inne opcje? Będę wdzięczna.
kolczyki: coloseum;
sweter: carrefour;
sukienka: sh;
zakolanówki: nn;
buty: deichmann.
Cream- White Room

1.6.10

Jak wściekły chomik

Ewidentnie zdjęcia mi nie wyszły, no bo nie po to męczyłam się pół niedzieli robiąc dziury  w spodniach, żeby nie było ich widać na fotach. Na trzecim zdjęciu co nieco mojej destrukcyjnej pacy widać. I dobrze, bo szarpanie dżinsów do łatwych zadań nie należy ( nie mówię tu o trywialnym pocięciu, ale o szuraniu nożyczkami, aż nitki zaczną pękać), a podobno podczas tego zajęcia wyglądałam jak wściekły chomik (może i nawet jak mój StreetFighter?) tak zażarcie operowałam nożyczkami:)
dżinsy: denim&co + moja mała destrukcja;
top, pasek,sweter: sh;
buty: deichmann (powoli odpuszczają moim nogom)