W kwestiach ubioru, to koszula i gorset pochodzą z second handu. Mam wrażenie, że je ściągnęłam tam myślami, bo bardzo chciałam mieć coś podobnego w swojej szafie. Buty to osobna historia, chciałam dość ciepłe czarne buty bez futra czy kożucha, a tu klops, ciężko mi było na takie trafić. Te też nie uniknęły tej, wg mnie wątpliwej ozdoby, ale po po małych poprawkach i naćwiekowaniu zmieniły charakter.



spodnie: terranova;
pasek: c&a;
buty, bandama: tomex;
Cudowny gorset!
OdpowiedzUsuńI bardzo Ci fajnie w tym kolorze z dredkami :)
fajnie :)
OdpowiedzUsuńhttp://fashion-is-my-drugs.blogspot.com/ obserwujemy ?
Kasiu, dziękuję.
OdpowiedzUsuńKarolinko, obserwujcie!
a ja jestem pod wrazeniem Twoich wlosow!!
OdpowiedzUsuńświetne te nowe dredki:)
OdpowiedzUsuńa miałaś wcześniej kolczyk czy ja po prostu nie zauważyłam?
Agg, nie miałam kolczyka, to miesięczny świeżak.
OdpowiedzUsuńEl-martina- cieszy mnie to
czad!
OdpowiedzUsuńśliczna bluzka:)
OdpowiedzUsuńzapraszam na konkurs do wygrania 100zł
www.styliowo.blogspot.com
Pieknie!:) Figura marzenie:)
OdpowiedzUsuńŚlicznie. Gorset i koszula super - że też znalazłaś coś takiego w ciuchlandzie. Ja nieraz przywoływałam myślą i nic;) Wyglądasz bombowo, a koszula jest niezwykła - ja uwielbiam wprost kokardy na koszulach :)
OdpowiedzUsuń