10.6.10

White, black, white

Nie ma opcji żebym podczas takiego skwaru założyła długie spodnie, więc z upodobaniem eksploatuję szorty. Dziś była kolej czarnych (zły wybór, czarny łaknie słońca za mocno), do których dla równowagi założyłam szeroką bluzkę (rozmiar 44/46), ale i tak najlepiej dla samopoczucie jest usiąść w cieniu lub przy wiatraku, bo nawet kuse ciuchy nie pomagają.
 
szorty, bluzka: sh;
buty: ccc

5 komentarzy:

  1. ładnie, nawet paski na kostkach nie zaszkodziły nogom.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bluzka zachwyca :) Ja do pracy niestety muszę chodzić zasłonięta i zazdroszczę szortów! :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Gunia, ale pewnie w pracy masz chłodno?

    OdpowiedzUsuń
  4. ja własnie siedzę w robocie i się trzęsę! klima jest zabójcza :|
    fajowa bluzka, szorty jeszcze lepsze

    OdpowiedzUsuń


*Jeżeli nie jesteś zalogowany, proszę, podpisz się będzie mi łatwiej odpisać
*Serdecznie dziękuję Ci za pozostawiony komentarz!
*Thanks for your comment!