Męczę jeszcze ciepłą kurtkę, ale już znalazłam dla niej wiosennego zamiennika, więc skończy się terror futrzaka. Krótkie spodenki będę eksploatować tak, jak do tej pory, czyli bez względu na pogodę i temperaturę za oknem. Jedynym ograniczeniem może się niedługo okazać powiększający się brzuch, ale czuję, że to nie będzie dla mnie problemem :)
kurtka: top secret + diy kaptur;
sweterek, t-shirt: sh;
szorty: house + diy skrócenie