Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trampki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trampki. Pokaż wszystkie posty

31.7.13

Spodnica z sukienki

Jeśli widzę coś ładnego, nawet nie w moim rozmiarze, to biorę, o ile mam choćby zarys pomysłu na przerobienie. Idąc tym tropem kupiłam w lumpie maxi z hm w rozmiarze 34 (czarno-białe pasy!), odcięłam kawałek u góry i zrobiłam tunel na gumkę. Proste nawet dla mnie. No to pochwaliłam się nowym skillem, mogę znów znikać z bloga na długie tygodnie ;)

koszulka: diy;
spódnica h&m + diy;
trampki: converse;
torebka: house  + diy;
sweter: sh;
bransoletka: new yorker

PS więcej mnie w sieci: http://cae7um.tumblr.com/ i https://www.facebook.com/dredloki

21.9.12

Led Zeppelin

Tej koszulki jeszcze nie było, czyli kolejny egzemplarz z mojej kolekcji. Jeszcze kilka t-shirtów czeka na premierę. Z tą sztuką miałam niemały problem z cięciem, bo rozmiar ma duży, więc po ingerencji nożyczek mogłaby się nadawać tylko do założenia na inną koszulkę.
 
koszulka: sh + diy;
szorty: house+ diy;
trampki: converse;
torebka: house

28.5.12

Weekend z bańkami mydlanymi

Dzień matki to teraz dla mnie drugi dzień dziecka, a najlepszym prezentem dla dzieci są bańki mydlane. A że w łapki wpadły mi takie w rozmiarze XXL marki TUBAN to bawiliśmy się nimi przez cały weekend. O ile obręcz jest bardzo poręczna i wymaga jedynie butli z płynem, to sznurek do wielkich baniek wymagał od nas wsparcia w postaci miski na płyn. Ale czym jest noszenie michy po osiedlu w obliczu takich efektów?


 

bluza: colectiff;
koszulka: hard rock cafe/sh;
legginsy: sh;
buty: converse

kurtka: sh;
spodnie: denim&Co + DIY;
buty: deichmann;
bransoletki: nefryt/allegro

23.5.12

Ombre, czyli szorty o zapachu wybielacza

Potrzebujesz czegoś- zrób to sama, to hasło przyświecało mi podczas wdychania oparów wybielacza przy "produkcji" tych szortów.Kiedyś były długie i granatowe, ale kupiłam je w lumpie i teraz są krótkie i w części zlewają się z bielą moich nóg (hell yeah!).


okulary: no name;
koszulka, szorty: sh/DIY;
torba:szafa.peel;
trampki: new yorker

18.5.12

No signal

 Dawno nie nosiłam długiej spódnicy, więc dzisiejsze wyjście muszę zapisać w archiwum bloga. Kolor koszulki, która jest oczywiście męskim t-shirtem pociętym przeze mnie, zgrał się z dołem i na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że mam na sobie suknię. Nadal zapatrzona jestem w moją torebkę, chociaż ekran "no signal" sugeruje,ze nie ma co oglądać.
Ale co tam ciuchy skoro na powrót lubię swoje włosy (fryzjer dał radę) i chwilowo odstawiam dredloki (zobaczymy, na ile dni).

kurtka, koszulka: sh;
spódnica: new yorker;
torba: szafa.peel;
bransoletki: allegro.pl;
trampki: converse

13.5.12

Odcinek telenoweli: "Nie cierpię moich włosów"

 Wczoraj miałam okazję spotkać się z Baglady i Bastet, z okazji odwiedzin w Krakowie tej pierwszej. Jako że Franio i Tolo są w tym samym wieku to trafiliśmy na ich środowisko naturalne- plac zabaw, gdzie zdjęcia pstrykała para fotografów- mały Gabryś i jego mama :)
Milczeniem pominę fakt, że trafiło akurat na przerwę w noszeniu dredloków, ale już uratowałam sytuację.
Bastet poprosiła Franka o uśmiech do zdjęcia.

 
kurtka, piny: house;
bluza: collectif;
spódnica: new yorker;
trampki: converse
torba: szafa.pl
bransoletki: allegro

30.10.11

Rzucamy liście

Niewykorzystanie takiej ilości takich zżółkniętych liści mogło ściągnąć na nas jakieś wymyślne klątwy z pokryciem się łuską włącznie, więc, aby nie gniewać bogów jesieni razem z moimi mężczyznami wtargnęłam pod drzewa. Junior dzielnie imitował deszcz liści na potrzeby zdjęć i nie tylko, bo taki opad jest bardzo wdzięczny. A Mąż z własnej inicjatywy zaczął pstrykać nam zdjęcia z zastrzeżeniem, że są na bloga.
Bogowie jesieni chyba byli zadowoleni.



kurtka: reporter;
szorty: sh;
rajstopy: gatta;
trampki: new yorker;
torebka: house;
bandama: nn

15.8.11

#Drużyno_Pierścienia

Zalogowani na blipie wiedzą, mam nadzieję, że jest taki cudowny tag, jak #drużynopierścienia, jako że w naszej drużynie przypadła mi rola Pierścienia (oj biedny ten Frodo), to błądząc po Dolinie Będkowskiej poczułam się trochę jak w filmie.  Nasza wyprawa różniła się od kinowej tym, że moje prywatne Gollumiątko zmusiło mnie do zabawy, a koniec podróży nie zakończył mojego żywota, bo i zamiast krateru z lawą zbłądziliśmy do groty w skale. Nie spotkaliśmy też na swej drodze Orków, którzy zajęci byli wspinaczką i nie w głowie im było biegania z drużyną.
bluzka: yes or no;
top: sh;
szorty: cubus;
trampki: house

30.7.11

Cekiny, koronki i loczki

Niewątpliwie wczoraj miałam na sobie pomieszanie z poplątaniem, ale ważne, że jaskrawe były tylko paznokcie i trochę włosy, a reszta grzecznie czarno-biała. Aha, kolczyki były złotawe, ale jeden utracił swą kluczową część na parkiecie JazzRocka :(


"coś" czarnego, spodnie: sh;
koszulka: carrefour;
trampki: fishbone;
torebka: house;
kolczyki: rossmann

9.7.11

O kurczę!

Jakże inteligentnymi słowami "o kurczę" powitałam w lumpeksie koszulkę Guns'n'roses. To nic, że męska eLka, ważne że za 6 zł! Problem rozmiaru rozwiązałam udając Adama Saaksa za pomocą nożyczek i zmotania tego, co wyszło, a wyszła plecionka.
A te spodenki w panterę to mój ulubiony ostatnio zakup.
 
koszulka: sh+ diy;
torebka: house:
marynarka: sh;
szorty: hm;
buty: new yorker

3.7.11

Ogień we włosach

Szewc bez butów chodzi, a ja nie miałam kiedy ich sobie założyć, chociaż czekały na mnie od dawna. w końcu się udało i głowa ściąga spojrzenia :) 
A propos butów, zafascynowałam się trampkami na koturnie, niestety nie mam zbyt dużych pokładów cierpliwości, więc nie miałam siły czekać na całe czarne obuwie i zadowoliłam się trampkami z new yorkera.


marynarka: hm;
legginsy m&s;
trampki: new yorker;
torebka: house;
tunika: cubus

3.9.10

Hummer

Mam chyba jakiegoś dziwnego fioła na punkcie Hummerów, uwielbiam patrzeć na te samochody, chociaż nie chciałabym takiego mieć w garażu. Ale w szafie? Czemu nie, tym bardziej, że ostatnio znalazłam koszulkę z H2 w jednym z secondhandów. Sesesese...!
kurtka, koszulka: sh;
spódnica: new yorker;
trampki, torba, piny: house.

6.5.10

Papryczka

Czemu sprzyja taka pogoda, jak teraz? Niczemu! Właśnie z tego powodu moje ambicje ubraniowe zaspokaja t-shirt i dżinsy. Myślę, że jestem klinicznym przypadkiem złodzieja mężowskich ciuchów, ale nie mam ochoty jakoś specjalnie się leczyć. Aha, odgrzebałam moje trampki jeszcze z czasów liceum, czyli umówmy się, że wcale nie są takie stare. Są a to czerwone i pochodzą z House'a, jak większość moich dziwno kolorowych ubrań z tego okresu.

koszulka: sh;
dżinsy: denim&co;
trampki: house;
bransoleta: h&m